Cras?

Cras, cras, cras… (co się czyta: kras, kras, kras). Prawie jak wrona: kra, kra, kra. Co się z łaciny tłumaczy: jutro, jutro, jutro.
Diabeł tak niejednokrotnie dmucha do ucha.
Mam spełnić swój obowiązek dzisiaj. „Cras!”.
Mam pomodlić się dzisiaj. „Cras!”. Jutro, jutro…
Cras? Jutro? A właśnie, że dzisiaj!

„Dziś, jeśli głos Jego usłyszycie,
nie zatwardzajcie serc waszych jak w buncie!” (Hbr 3, 15).

Czas na wypełnienie woli Bożej jest dzisiaj.
Dołóżmy starań!