Największe uszanowanie wobec Najświętszej Ofiary Mszy Świętej

Kościół Katolicki słowami Soboru Trydenckiego, w Dekrecie o tym, co należy zachować a czego unikać podczas odprawiania Mszy Świętej, 1, naucza:

Z jak wielką troską powinno się sprawować Najświętszą Ofiarę Mszy, z wszelką czcią religijną i uszanowaniem, można najłatwiej stwierdzić, gdy się pomyśli, że w Piśmie Świętym ten, kto niedbale sprawuje dzieło Boże, zwany jest przeklętym. Skoro więc koniecznie stwierdzamy, że żadne inne dzieło nie może być uznane przez wiernych chrześcijan za bardziej święte i Boże, jak ta budząca lęk Tajemnica, w której owa ożywiająca Hostia, przez którą zostaliśmy pojednani z Bogiem Ojcem, jest codziennie ofiarowywana przez kapłanów na ołtarzu, to ponadto jest jasne, że należy dołożyć wszelkich starań i dokładności, aby ta Ofiara była składana z największą możliwą wewnętrzną prawością i czystością serca, a także z wyrazami zewnętrznej pobożności i szacunku.

Pierwsza sobota miesiąca

Praktyka pięciu pierwszych sobót jest związana z objawieniami fatimskimi.
Warunki – w pierwsze soboty miesiąca, przez pięć miesięcy z rzędu:

1. Przystąpić do spowiedzi. Można także skorzystać z Sakramentu Pokuty wcześniej, byleby w tym dniu być w stanie łaski uświęcającej, bez grzechu ciężkiego.
2. Przyjąć Komunię Świętą.
3. Odmówić jedną część Różańca – pięć tajemnic.
4. Przez piętnaście minut rozważać tajemnice różańcowe.

Niezbędnym warunkiem odprawienia nabożeństwa pięciu pierwszych sobót jest nastawienie, z jakim te cztery powyższe praktyki wypełniamy: Intencja wynagrodzenia, czyli ekspiacji, za zniewagi i grzechy popełniane przeciw Niepokalanemu Sercu Maryi.

W każdą pierwszą sobotę miesiąca oratorium jest otwarte jeszcze przynajmniej kwadrans po Różańcu, aby dać wiernym, praktykującym pięć pierwszych sobót, możliwość odprawienia piętnastominutowej medytacji.

Nowa msza – tak w całości, jak w szczegółach – wyraźnie oddala się od katolickiej teologii Mszy Świętej

Nowa msza – tak w całości, jak w szczegółach – wyraźnie oddala się od katolickiej teologii Mszy Świętej. Ryt rzymski natomiast jest zaporą nie do pokonania przeciw wszelkim herezjom atakującym integralność tajemnicy Eucharystii.
Tak pisali w 1969 roku do Pawła VI kardynał Alfredo Ottaviani i kardynał Antonio Bacci, w obronie Mszy Świętej w rycie rzymskim i przeciw nowemu sfabrykowanemu rytowi:

Jak dostatecznie udowadnia załączona krótka analiza krytyczna, będąca dziełem grupy doborowych teologów, liturgistów i duszpasterzy, novus ordo Missae – biorąc pod uwagę elementy nowe i podatne na rozmaite interpretacje, ukryte lub zawarte w sposób domyślny – tak w całości, jak w szczegółach, wyraźnie oddala się od katolickiej teologii Mszy świętej, sformułowanej na XX sesji Soboru Trydenckiego. Ustalając raz na zawsze kanony rytu, Sobór ten wzniósł zaporę nie do pokonania przeciw wszelkim herezjom atakującym integralność tajemnicy Eucharystii.

Pierwszy piątek miesiąca

Obraz Najświętszego Serca Pana Jezusa, znajdujący się w Bazylice Sacro Cuore w Rzymie, którą wybudował św. Jan Bosko na życzenie papieża Leona XIII.

Jezu, miłości Twej,
ukryty w Hostii tej,
wielbimy cud:
żeś się pokarmem stał,
żeś nam swe Serce dał,
żeś skarby łaski zlał
na wierny lud.

Pan nasz Jezus Chrystus mówił 16 czerwca 1675 roku do św. Małgorzaty Marii Alacoque:

Oto Serce, które tak bardzo ukochało ludzi, że nie oszczędzając się, wyczerpało się i strawiło dla okazania im swojej miłości. W nagrodę za to większa ich liczba oddaje mi samą tylko niewdzięczność; nie przestają bowiem znieważać Mnie nieuszanowaniem i świętokradztwem oraz oziębłością i wzgardą, okazywaną mi w tym Sakramencie miłości.

Pierwszy piątek miesiąca. Po Mszy Świętej uczcimy Najświętsze Serce Jezusowe, prosząc o zmiłowanie.
Praktykujmy nabożeństwo dziewięciu pierwszych piątków.
Czytajmy z uwagą dwanaście obietnic, jakie Pan Jezus dał św. Małgorzacie Marii Alacoque. Wśród nich znajdujemy słowa:

Przyrzekam w nadmiarze miłosierdzia Serca mojego, że wszechmocna miłość moja udzieli tym wszystkim, którzy komunikować będą w pierwsze piątki przez dziewięć miesięcy z rzędu, łaskę pokuty ostatecznej, że nie umrą w stanie niełaski mojej ani bez sakramentów i że Serce moje stanie się dla nich bezpieczną ucieczką w godzinę śmierci.

W każdy pierwszy piątek
przeczytajmy uważnie 12 obietnic –
 więcej

Warunkiem praktyki dziewięciu pierwszych piątków jest: przez 9 pierwszych piątków z rzędu przystąpić z czystym sercem (w stanie łaski uświęcającej) do Komunii Świętej.

Dusza katolicka gorliwa – o ile okoliczności pozwolą – w pierwszy piątek miesiąca przybiegnie na Mszę Świętą w rycie rzymskim i nabożeństwo ku czci Najświętszego Serca Jezusowego, aby godnie uczcić Najświętsze Serce, wynagradzać (ekspiacja) za grzechy, jeśli trzeba, odprawić dobrą spowiedź, oraz przystąpić pobożnie do Komunii Świętej.
W piątki odprawiajmy Drogę Krzyżową.

Msza Święta jest ofiarą

Czym jest Msza Święta?
Msza Święta jest Ofiarą Ciała i Krwi Pana naszego Jezusa Chrystusa sprawowaną na naszych ołtarzach pod postacią chleba i wina dla upamiętnienia ofiary krzyżowej.

W jakim celu sprawowana jest zatem Ofiara Mszy Świętej?
Ofiara Mszy Świętej składana jest Bogu z czterech powodów:

1) Aby oddać Bogu należną cześć i dlatego zwana jest ofiarą hołdu.
2) Aby podziękować Bogu za Jego dobrodziejstwa i dlatego zwana jest ofiarą eucharystyczną, czyli dziękczynną.
3) Aby przebłagać Boga i zadośćuczynić za nasze grzechy oraz aby wspomóc dusze w czyśćcu cierpiące i dlatego zwana jest ofiarą przebłagalną.
4) Aby wyprosić u Boga wszystkie łaski, które są nam potrzebne i dlatego zwana jest ofiarą prośby.

Katechizm katolicki św. Piusa X, oprócz powyższej nauki, podaje także wskazówkę co do właściwego włączenia się uczestników w Najświętszą Ofiarę, którą składa kapłan:

Czy podczas Mszy Świętej należy modlić się za innych?
Tak, podczas Mszy Świętej należy modlić się za innych, a nawet jest to najlepszy czas, aby modlić się za żywych i umarłych.

Zestawmy te punkty katechizmu i wyciągnijmy praktyczne postanowienia. Biorąc pod uwagę cztery istotne wyżej wymienione cele Najświętszej Ofiary Mszy Świętej, podczas Mszy Świętej módlmy się gorliwie: uwielbiajmy Pana Boga, dziękujmy, przepraszajmy i prośmy, za siebie i za bliźnich – za żywych i umarłych.
Msza Święta to najlepszy czas na modlitwę!

Życzenie Ojca Świętego: częściej i z ufnością wzywać św. Józefa!

Mamy jednak jeszcze inne życzenie, które Wy, czcigodni Bracia, ze zwykłą gorliwością poprzecie i przeprowadzicie. Aby bowiem Bóg tym prędzej wysłuchał modłów naszych i na prośby kilku orędowników Kościołowi swemu z tym rychlejszą i skuteczniejszą pospieszył pomocą, uważamy za rzecz bardzo pożyteczną, aby lud katolicki obok Przenajświętszej Dziewicy Maryi wzywał także coraz częściej i ze szczególną ufnością Jej najczystszego Oblubieńca, św. Józefa; nie bez powodu bowiem przyjąć możemy, że to samej Przenajświętszej Dziewicy miłe jest i przyjemne. Jeśli idzie o oddawanie czci św. Józefowi, o której teraz po raz pierwszy mówimy publicznie, to wiemy, że pobożny zmysł ludu nie tylko odnosi się do niej z miłością, lecz że coraz większe w niej robi postępy, ponieważ już w dawniejszych czasach rzymscy papieże starali się cześć tę z biegiem czasu podnieść i rozszerzyć. Cześć ta wzrosła wszędzie szczególnie za naszych czasów, odkąd Pius IX, nasz błogosławionej pamięci Poprzednik, świętego patriarchę Józefa na prośby wielu biskupów podniósł do godności patrona całego Kościoła. Mimo to właśnie dlatego tak bardzo nam na tym zależy, aby to nabożeństwo w obyczajach i zwyczajach wiernych głębokie zapuściło korzenie, aby lud katolicki i przez Nasze słowo i Naszą powagę został do tego zachęcony.
Leon XIII, Encyklika Quamquam pluries – O opiece św. Józefa i Najświętszej Maryi Panny

W każdą środę modlimy się do św. Józefa, który patronuje naszemu duszpasterstwu. Po Mszy Świętej w środy prosimy szczególnie za Kościół święty, za Stolicę Apostolską, za katolickie duchowieństwo, o nowe święte powołania kapłańskie, o nawrócenie duchowieństwa novus ordo na wiarę katolicką, o przezwyciężenie błędów modernizmu, o powszechny powrót ortodoksji katolickiej, za katolickie duszpasterstwa, szkoły i inne dzieła katolickie, o nawrócenie grzeszników, o pomoc dla kuszonych, za chorych, za konających, o pokój na świecie, za naszą Ojczyznę, za rodziców, wychowawców, nauczycieli, młodzież i dzieci, o obfite owoce duchowe naszego duszpasterstwa, za jego dobroczyńców i ofiarodawców, za nasze rodziny oraz w naszych osobistych intencjach, które możemy składać w pojemniku przy tablicy ogłoszeń.

Wędrowiec mądry i wędrowiec niemądry

Homilia św. Grzegorza Wielkiego, papieża, do Ewangelii
Homilia 14, 3-6

„Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje – to znaczy miłuję je – a moje mnie znają”. Jakby chciał otwarcie powiedzieć: miłujący są posłuszni. Ten bowiem, kto nie miłuje prawdy, wciąż jeszcze jej nie zna.
Ponieważ słyszeliście już, bracia najmilsi, o naszej odpowiedzialności, pomyślcie i wy, na podstawie słów Pana, również o waszej odpowiedzialności. Rozważcie, czy jesteście Jego owcami, rozważcie, czy poznaliście Go, rozważcie, czy znacie światło prawdy. Poznacie zaś to nie przez wiarę, lecz przez miłość. Poznacie to nie przez wierzenie, ale przez czyny.
Świadczy o tym sam Jan Ewangelista, gdy pisze: „Kto mówi, że zna Boga, a nie zachowuje Jego przykazań, ten jest kłamcą”.
Dlatego też Pan mówi dalej: „Podobnie jak Mnie zna Ojciec i Ja znam Ojca, i życie moje oddaję za moje owce”. To tak jakby powiedział: Dowodem tego, że znam Ojca i że On Mnie zna, jest to, iż oddaję moje życie za owce; to znaczy: jak bardzo miłuję Ojca, pokazuję przez to, że umieram za owce.
O tych owcach Pan znowu mówi: „Moje owce słuchają mego głosu, a Ja je znam, idą za Mną i Ja im daję życie wieczne”. Mówi także o nich nieco wyżej: „Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony, wejdzie i wyjdzie, i znajdzie pastwiska”. Wejdzie – to znaczy osiągnie wiarę; wyjdzie – od wiary do oglądania Boga; od wierzenia do kontemplacji, bo znajdzie pastwiska wielkiego nasycenia.
Tak więc owce znajdują pastwiska, bo ktokolwiek ze szczerym sercem idzie za Nim, żywi się pokarmem trwającym wiecznie. Tymi pastwiskami owiec są radości wewnętrzne wiecznie kwitnącego raju. Pokarmem wybranych jest obecność oblicza Bożego. Gdy się weń wpatrują, dusza syci się bez końca pokarmem życia.
Podążajmy, bracia najmilsi, do tych pastwisk, na których będziemy się radować spotkaniem z ich znakomitymi mieszkańcami. Niech zaprasza nas do tego radość tych, którzy tam żyją szczęśliwie. Rozpalmy więc, bracia, nasze serca, niech wiara zapala się do tego, co jest jej przedmiotem, niech nasze pragnienia kierują się ku dobrom niebieskim; taka miłość jest już dążeniem do nich.
Niech żadne przeciwności nie odwracają nas od duchowego wesela tego święta, bo jeśli tylko ktoś mocno pragnie podążać do ukazanego mu celu, to temu pragnieniu nie przeciwstawią się żadne trudy wiodącej tam drogi. A więc niech nas nie skusi ułuda zwodniczego szczęścia, bo zaiste, niemądry to wędrowiec, który pociągnięty urokiem ukwieconych łąk zapomina, dokąd miał zamiar skierować swe kroki.

ILG