Ciesz się, Panno chwalebna, Ponad wszystkie piękniejsza, Witaj, o Najśliczniejsza, Proś Chrystusa za nami.
Postarajmy się doskonale przyswoić tę maryjną antyfonę. Śpiewamy głosem naturalnym, nie krzykliwie (ale też nie półgłosem), lecz wyraziście, pewnie i płynnie. Słuchamy siebie nawzajem i nie dominujemy swoim głosem nad innymi, lecz staramy się śpiewać jednolicie i równo, jakby śpiewał jeden kantor. Zwróćmy uwagę na końcowe słowo decóra – samogłoskę „o” śpiewamy aż na trzech wznoszących się dźwiękach, z których pierwszy nieco przedłużamy! Chorał gregoriański, do którego należy powyższa antyfona, jest monodią, nie dorabiamy zatem żadnego drugiego głosu. Co do zakończenia: kończąc śpiew, lekko ściszamy i nieco zwalniamy.
Oto słowa Piusa X: „Polecamy jak najusilniej godne podziwu dzieło O doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny napisane przez św. Ludwika de Montfort i udzielamy z całego serca apostolskiego błogosławieństwa tym wszystkim, którzy będą czytać to dzieło”.
Ku temu najpierw przywołać sobie należy na pamięć oczywistą ową prawdę, uznaną przez zdrową filozofię, a nie mniej przez świętą teologię: cokolwiek odchyliło się od przepisanego porządku, tym tylko sposobem dojdzie na nowo do pierwotnego i przyrodzonego stanu, że wróci do Boskiej normy, która (jak uczy Doktor Anielski; Sum. Theol. I-II, q. 91, a. 1-2) jest wzorem wszelkiej prawości. Podkreślił to słusznie przeciw naturalistom śp. poprzednik Nasz Leon XIII tymi bardzo doniosłymi słowy: „Prawo to Opatrzności Bożej, że urządzenia Boże i przyrodzone tym okazują się dla nas pożyteczniejsze i zbawienniejsze, im więcej trwają nieskażone i niezmienione w nadanym sobie stanie; wiedział bowiem dobrze Twórca wszechrzeczy, Bóg, co przyczynia się do ich ustroju i zachowania i tak je wolą swą i myślą uporządkował, żeby każda z nich cel swój należycie mogła osiągnąć. Jeśli jednak zuchwalstwo i przewrotność ludzi zmienić i zamącić chce porządek rzeczy opatrznościowo ustalony, wtedy najmędrsze nawet i najpożyteczniejsze urządzenia poczynają szkodzić, albo przestają korzyść przynosić, bo albo przez zmianę utraciły moc pomagania, albo Bóg sam takie nałożyć chciał kary na pychę i zuchwałość śmiertelnych” (Arcanum). Aby więc w sprawach małżeńskich wrócił ład należyty, powinni wszyscy myśl Bożą o małżeństwie rozpatrzyć i do niej starannie się zastosować.
W Wielkim Poście gromadźmy się gorliwie na nabożeństwa pasyjne:
– w piątki Drogę Krzyżową, – w niedziele Gorzkie Żale.
Mieć nabożeństwo do Męki Pańskiej znaczy (…) czcić tę Mękę przez rozmyślanie o niej, przez odprawianie drogi krzyżowej, przez takie akty strzeliste, jak np. Adoramus Te Christe itd. albo Któryś za nas cierpiał rany – przez zadawanie sobie w piątki pewnych umartwień itd.; a zarazem uciekać się do Ran Pańskich, już to po światło w wątpliwościach, już po pomoc w pokusach, już po pociechę w cierpieniach. Czyli i ja tak czynię?… Mogęli śmiało powiedzieć, że mam gorące nabożeństwo do Męki Pańskiej?… Św. Bp Józef Sebastian Pelczar
Podziwialiśmy dotąd, Czcigodni Bracia, z uwielbieniem zarządzenia najmędrszego Stwórcy i Zbawiciela rodu ludzkiego o małżeństwie, bolejąc jednocześnie nad tym, że ludzkie namiętności, błędy i występki niweczą i w pogardę podają dziś powszechnie tak zbawienne zamierzenia Bożej dobroci. Godzi się więc, byśmy z ojcowską niejako troskliwością zastanowili się nad odnalezieniem odpowiednich środków, które by usunęły zgubne nadużycia przez Nas napiętnowane i przywróciły małżeństwu należne mu poszanowanie.
Ojcowie Kościoła są zdania, że nawrócenie jednego grzesznika większym jest dziełem Bożym, aniżeli stworzenie całego świata. Św. Augustyn mówi: „Usprawiedliwienie grzeszników większym, trudniejszym i więcej Boskim jest dziełem, aniżeli stworzenie całego świata”. Grzesznik nic nie jest w stanie zrobić, aby sobie to nawrócenie wysłużyć, bo podobny jest do owego człowieka ewangelicznego, który idąc z Jeruzalem do Jerycha napadnięty został przez zbójców, poraniony śmiertelnie, zostawiony na wpół żywy podle drogi i już się podnieść nie mógł. Cała więc nadzieja jego w miłosierdziu, w łasce Pana Boga. Tę łaskę daje Pan Bóg bardzo często na prośby Świętych swoich. Pomiędzy Świętymi zaś, jednym z najgorętszych orędowników, wstawiających się o nawrócenie i zbawienie grzeszników, jest św. Józef. Ks. W. Mrowiński T.J., Miesiąc marzec
W każdą środę modlimy się do św. Józefa, który patronuje naszemu duszpasterstwu. Po Mszy Świętej w środy prosimy szczególnie za Kościół święty, za Stolicę Apostolską, za katolickie duchowieństwo, o powszechny powrót ortodoksji katolickiej, za katolickie duszpasterstwa, szkoły i inne dzieła katolickie, o nawrócenie grzeszników, o pomoc dla kuszonych, za chorych, za konających, o pokój na świecie, za naszą Ojczyznę, za rodziców, wychowawców, nauczycieli, młodzież i dzieci, o obfite owoce duchowe naszego duszpasterstwa, za jego dobroczyńców i ofiarodawców, za nasze rodziny oraz w naszych osobistych intencjach, które możemy składać w pojemniku przy tablicy ogłoszeń.