O upartej recydywie ponownie

Kwestia upartej recydywy. Dopóki żyjemy nawrócenie zawsze jest możliwe, oczywiście. Ale tutaj Św. Paweł Apostoł napomina i przestrzega tych, którzy się nawrócili, a potem świadomie i stanowczo wyparli się Krzyża Chrystusowego, do grzechów wrócili i z uporem idą w zaparte drogą grzechu:

Dla nas bowiem rozmyślnie grzeszących, po otrzymaniu znajomości prawdy, już nie pozostanie ofiara za grzech, lecz straszliwe jakieś oczekiwanie sądu „i żar ognia, który ma pożreć przeciwników”. Kto by przekroczył Prawo Mojżeszowe, bez wszelkiego miłosierdzia „śmierć ponosi za świadectwem dwóch albo trzech”. Na ileż sroższe kary, mniemacie, zasłuży ten, który by Syna Bożego podeptał i „Krew przymierza,” przez którą został uświęcony, za pospolitą poczytał i Ducha łaski zelżył? Wiemy bowiem, kto powiedział: „Mnie pomsta i ja oddam”. I znowu: „Pan będzie sądził lud swój”. Straszna to rzecz wpaść w ręce Boga żywego (Hbr 10, 26-31).