Kościół prowadzi ludzi do zbawienia
To się zgadza z ogólnym prawem Opatrzności Boskiej, które stanowi, że ludzie przez ludzi są zbawieni; a tych, których Bóg powołał do wyższego stopnia świętości, prowadzi znowu przez ludzi, byśmy, jak powiada św. Chryzostom: „nauczani byli od Boga przez ludzi” (Hom. I in inser. altar.). Pouczający tego przykład mamy w samym zaraniu Kościoła: chociaż „Szaweł, dysząc jeszcze groźbami i morderstwem” (Dz 9, 1), słyszał głos samego Chrystusa, i pytał Jego: „Panie, co chcesz abym uczynił?”, posłał go Pan jednak do Damaszku do Ananiasza: „wejdź do miasta, a tam powiedzą ci, co będziesz miał czynić” (Dz 9, 6). Należy nadto zważyć, że ci, co szukają większej doskonałości, wstępując na drogę nieznaną większości, są bardziej narażeni na zbłądzenie, a tym samym bardziej niż inni potrzebują przewodnika i mistrza. Taki sposób postępowania zawsze praktykował się w Kościele; tę zasadę głosili jednomyślnie wszyscy, którzy w ciągu wieków ubiegłych odznaczali się mądrością i świętością; ci zaś, co jej nie uznają, zuchwale narażają się na niebezpieczeństwo.