
Nieskończona, najśliczniejsza, Jezu, miłości
1. Nieskończona, najśliczniejsza, Jezu, miłości! Niepojętej i prawdziwej źródło słodkości! Słońce, miesiąc wraz z gwiazdami, niebo wszystko z Aniołami, Twej piękności się dziwują, lecz nie pojmują.
2. Jakżeś dla mnie był na krzyżu bardzo zraniony, i od głowy aż po stopy wszystek skrwawiony. Gwoźdźmi srodze przykowany, rózgą krwawo biczowany, cierniem ukoronowany, policzkowany.
3. Z Serca Twego Najświętszego źródło wypływa, które grzeszne dusze ludzkie z winy obmywa, i napawa je nadzieją, że nad śniegi wybieleją i w Twojego Serca ranie znajdą wytrwanie.
4. O nadziejo wdzięczna, Jezu, pokutujących, o wesele niepojęte w smutku będących. Tyś pociechą, Tyś radością, Tyś rozkoszą i słodkością. Jezu, z serca ulubiony, bądź pochwalony.
5. Od Twej łaski nie oddalaj sługi Twojego, do królestwa racz przypuścić pożądanego, niech oblicze święte Twoje oglądam, Kochanie moje, wychwalając, Jezu, Ciebie, na wieki w niebie.
Śpiewali wierni z naszego oratorium.
Organy: Ks. Jacek Bałemba SDB