a) Kościół dopomaga do tego naprzód zachęceniem do życia prawdziwie chrześcijańskiego i cnotliwego.
Niemało przyczynia się do tego przez samo już nauczanie i wzywanie ludzi do cnoty. Obyczaje bowiem chrześcijańskie przestrzegane całkowicie w pewnej mierze dopomagają koniecznie do dobrobytu: bo jednają łaskę u Boga, tego początku i źródła wszelkiego dobra; bo powściągają nadmierne pragnienie bogactw i pożądanie rozkoszy, tych dwóch plag, które zbyt często czynią człowieka nędzarzem wśród dostatków i przepychu („korzeniem wszelkiego złego jest chciwość” 1 Tm 6, 10); obyczaje chrześcijańskie, poprzestając na skromnym urządzeniu całego życia, uzupełniają dochody oszczędnością; strzegą wreszcie od występków, które niszczą nie tylko małe gałązki, lecz także wielkie posiadłości i bogate ojcowizny.