Zerwanie z sektami
Załóżmy odwrotnie, że zerwana zostaje wszelka solidarność i współdziałanie z sektami, zaś religii i Kościołowi, jako największej sile społecznej, pozostawia się wolność i korzystanie w pełni z jego praw. Jakiej szczęśliwej odmianie uległby wtedy los Włoch. Szkody i niebezpieczeństwa, nad którymi ubolewaliśmy wyżej, jako owocami wojny z religią i z Kościołem, ustąpiłyby wraz z zaprzestaniem walki. Zaczęłaby też rozkwitać nad wybraną ziemią Włoch wielkość i chwała, dla których religia i Kościół zawsze były płodnymi karmicielkami. Z ich Boskiej mocy wyrosłaby spontanicznie reforma obyczajów publicznych i prywatnych, wzmocniłyby się więzi rodzinne, zaś w każdym stanie obywatelskim pod wpływem religii obudziłoby się żywe poczucie obowiązku oraz wierność w jego spełnianiu.