Autorytet bez podstaw.
Społeczeństwo bez porządku
I dlatego jasną jest rzeczą, że ci, którzy by społeczeństwo chcieli mieć uwolnione od wszelkich obowiązków religijnych, działają nie tylko niesprawiedliwie, lecz także nierozsądnie i niedorzecznie. Ponieważ zaś ludzie rodzą się z woli Bożej do społecznego, zbiorowego pożycia, i ponieważ władza rządzenia tak koniecznym jest węzłem społecznego bytu, że gdyby ją usunięto, społeczeństwo musiałoby się rozchwiać natychmiast, stąd wniosek konieczny, że powagę władzy ustanowił ten sam Bóg, który jest stwórcą społeczeństwa. Z czego znów pokazuje się, że ten, kto dzierży władzę, bez względu na to, kim jest, sługą jest Boga. I dlatego, o ile cel i istota społeczeństwa ludzkiego tego wymagają, należy prawowitej władzy, gdy słuszne wydaje rozkazy, tak być posłusznym, jak samemu Bogu, Rządcy całego świata. Wprost zaś prawdzie przeciwnym jest to zdanie, jakoby od woli ludu zależało odmówić posłuszeństwa, gdy mu się spodoba.