Leon XIII, Encyklika Aeterni Patris – O filozofii chrześcijańskiej (6)

Teologia korzysta z filozofii

Choć święta teologia jest położona na tak solidnych fundamentach, to przecież wymaga jednak nieustannego i wielostronnego wykorzystania filozofii – tak dalece, aby, na niej się wspierając, nabyła dzięki temu wsparciu charakteru i twórczego ducha prawdziwej wiedzy naukowej. Konieczne jest szczególnie to, żeby w tej wiedzy – najszlachetniejszej wszak ze wszystkich dyscyplin – zostały spojone jakby w jedno ciało rozliczne i różnorodne części nauk niebiańskich tak, aby – odpowiednio uporządkowane, stosownie do odpowiadających im miejsc, i wyprowadzone z właściwych im zasad – dokładnie do siebie przystawały, pozostając między sobą w ścisłym związku; wreszcie aby wszystkie razem i każda z nich osobno umacniały się wzajemnie za pomocą własnych oraz wspólnych im wszystkim argumentów. Nie może być również pominięta milczeniem, ani też uznana za mniej ważną, konieczność dokładniejszego, pełniejszego i owocniejszego poznania rzeczy, które są przedmiotem wiary, a także lepsze, na ile jest to możliwe, zrozumienie samych tajemnic wiary, co pochwalał, a także pragnął osiągnąć święty Augustyn, a także inni Ojcowie Kościoła, a sam Sobór Watykański nazwał najowocniejszym (Konstytucja dogmatyczna o wierze katolickiej, rozdz. 4). To poznanie i zrozumienie Boskich tajemnic wiary, o którym mowa, pełniej i łatwiej osiągną ci, z całą pewnością, którzy wrodzone zdolności wyostrzone przez studiowanie filozofii połączą z czystością życia i gorliwością wiary, tym bardziej, że ten sam Sobór Watykański poucza, iż tego rodzaju zrozumienie świętych dogmatów godzi się osiągać „już to przez analogię do tych prawd, które mogą być poznane w sposób naturalny, już to z wzajemnych związków między nimi a ostatecznym celem człowieka” (Konstytucja dogmatyczna o wierze katolickiej, rozdz. 4).