
Trzeba to powiedzieć jasno w dzisiejszej sytuacji świata, kiedy analizuje się różne aspekty życia człowieka: społeczny, polityczny, gospodarczy, kulturowy, militarny, moralny, religijny. Trzeba powiedzieć jasno, że wszystkie problemy, niewłaściwości, zło, nieprawości – także w wymiarze globalnym – w ostatecznym rozrachunku mają wymiar duchowy, a ściślej rzecz biorąc religijny. Wszystkie problemy, niewłaściwości, zło, nieprawości – także w wymiarze globalnym – mają swój korzeń w odstępstwie człowieka od Boga prawdziwego – Stwórcy i Zbawiciela, Prawdy Najwyższej i Dobra Najwyższego.
To odstępstwo nie jest bynajmniej chlubą człowieka, jest fałszywą wolnością, jest tragiczną emancypacją, która łamie dobroczynny Boży porządek, sprzeciwia się Stwórcy i jest źródłem zła czynionego przez człowieka wobec człowieka – w wymiarze indywidualnym i społecznym, i globalnym – w rozmaitych jego przejawach. Obraza Boża i krzywda wyrządzona człowiekowi.
Trzeba zatem pilnie odbudowywać więź stworzenia ze Stwórcą.
Trzeba pilnie odbudowywać więź człowieka z Bogiem.
Tu otwierają się perspektywy nadziei dla człowieka w doczesności. Tu otwierają się perspektywy nadziei dla człowieka w wieczności.
Baczcie, bracia, żeby przypadkiem kto z was nie miał złej ochoty do niedowiarstwa ku odstąpieniu od Boga żywego (Hbr 3, 12).
