
Wkroczenie na drogę życia duchowego oraz postęp na drodze życia duchowego – pod wpływem łaski i w oparciu o prawdę objawioną przez Boga – wiąże się z przemianą myślenia. Inaczej myśli katolik, inaczej myśli niewierzący lub fałszywie wierzący. Inaczej myśli katolik na pierwszym etapie życia duchowego, a inaczej postępujący, a jeszcze inaczej doskonały.
Św. Jakub Apostoł odróżnia dwie mądrości. Jedna z góry, przejawia się w dobrych uczynkach, druga ziemska, przejawia się w złych uczynkach: „Nie jest to bowiem mądrość z góry zstępująca, ale ziemska, cielesna, diabelska” (Jk 3, 15; zob. też szerzej: Jk 3, 13-18).
Św. Paweł Apostoł wskazuje na zasadniczą różnicę w pojmowaniu pomiędzy człowiekiem cielesnym a duchowym: „Człowiek zaś cielesny nie pojmuje tego, co jest Ducha Bożego, bo głupstwem jest [to] dla niego i nie może [tego] zrozumieć, gdyż to się rozsądza duchem. [Człowiek] duchowy zaś rozsądza wszystko i sam od nikogo nie bywa sądzony” (1 Kor 2, 14-15; zob. też szerzej: 1 Kor 2, 1-16).
Nawrócenie jest owocem przyjęcia prawdy objawionej, co jest poddaniem swego umysłu Chrystusowi. Św. Paweł Apostoł pisze o celu pełnionej przezeń misji apostolskiej, jakim jest obalanie konstruktów mentalnych przeciwnych Bogu i poddanie rozumu Chrystusowi: „Choć żyjemy w ciele, nie według ciała walczymy, gdyż broń naszego bojowania nie jest cielesna, ale mocna Bogiem dla burzenia miejsc obronnych; gdy burzymy zamysły i wszelką wyniosłość wynoszącą się przeciw wiedzy Bożej i w niewolę podbijamy wszelki rozum pod posłuszeństwo Chrystusowe” (2 Kor 10, 3-5).
Także już po wejściu na drogę życia duchowego (po katolicku pojętego) powinien w duszy następować proces przemiany myślenia. Naucza o tym św. Paweł Apostoł: „Proszę was tedy usilnie, bracia przez miłosierdzie Boże, abyście wydawali ciała wasze na ofiarę żyjącą, świętą, przyjemną Bogu, na rozumną służbę waszą. A nie upodabniajcie się do tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnowę umysłu waszego, abyście doświadczali, która jest wola Boża dobra i przyjemna, i doskonała” (Rz 12, 1-2).
I pisze do chrześcijan – mobilizująco i rozwojowo: „Wy zaś nie tak poznaliście Chrystusa, o ile jednak słyszeliście o Nim i w Nim zostaliście pouczeni, jak prawda jest w Jezusie, abyście złożyli starego człowieka co do dawnego sposobu życia, który się psuje przez zwodnicze żądze. Lecz odnówcie się duchem umysłu waszego i obleczcie się w nowego człowieka, który stworzony jest według Boga w sprawiedliwości i świętości prawdy” (Ef 4, 20-24).
Dzieli się także swoją troską: „I o to proszę, aby miłość wasza jeszcze więcej obfitowała w umiejętności i we wszelkim zrozumieniu, abyście rozeznali, co ważniejsze, żebyście byli szczerymi i bez obrazy na dzień Chrystusowy” (Flp 1, 9-10).
Katechizm katolicki św. Piusa X podaje:
Czym jest nauka chrześcijańska?
Nauka chrześcijańska to nauka, której nauczył nas nasz Pan Jezus Chrystus, aby nam wskazać drogę do zbawienia.
Czy koniecznie trzeba uczyć się nauki przekazanej przez Jezusa Chrystusa?
Z pewnością koniecznie trzeba uczyć się nauki przekazanej przez Jezusa Chrystusa, a lekceważenie tego obowiązku jest ciężkim zaniedbaniem.
Czy rodzice i opiekunowie mają obowiązek posyłania dzieci i tych, którzy od nich są zależni na katechizację?
Rodzice i opiekunowie mają obowiązek zadbać o to, aby dzieci i osoby od nich zależne uczyły się nauki chrześcijańskiej. Gdyby nie dopełnili tego obowiązku, wówczas będą winni przed Bogiem swego zaniedbania.
Od kogo mamy się uczyć nauki chrześcijańskiej?
Nauki chrześcijańskiej mamy się uczyć od świętego Kościoła katolickiego.
Miejmy zatem na uwadze ten istotny aspekt życia chrześcijańskiego: przemianę myślenia. Starajmy się o nią, aby prawda objawiona (nie mylić z doktrynami modernistycznymi) coraz bardziej gruntowała się w naszych duszach, obalając nasze konstrukty mentalne światowe, egocentryczne i zmysłowe, i czyniąc nas coraz bardziej zdolnymi do postrzegania rzeczywistości w świetle Bożym.
Słuchajmy zatem chętnie nauczania katolickich biskupów i kapłanów, którzy święcie strzegą i wiernie wyjaśniają depozyt wiary katolickiej. I czytajmy treści katolickie codziennie i uważnie – zwłaszcza katolickie tradycyjne katechizmy, żywoty Świętych i tradycyjne katolickie pouczenia o życiu duchowym, o ascezie i mistyce.
A słuchajmy i czytajmy nie po to, aby uważać się za lepszych, wywyższać się nad innych i wbijać się w pychę – przed czym przestrzega Apostoł Narodów: „Wiedza nadyma, lecz miłość buduje” (1 Kor 8, 1).
Słuchajmy i czytajmy po to, aby w oparciu o poznawaną coraz lepiej prawdę coraz bardziej kochać Pana Boga i bliźnich i coraz pilniej – punkt po punkcie – dostosowywać swoje życie do nobilitujących i wysokich wymogów Prawdy.
