Site icon Actualia

Wyłożyłem ci to tak obszernie, abyś dobrze zrozumiał, że nie masz się trapić, ani trwożyć, gdy cię Bóg pokusami doświadcza

Wyłożyłem ci to tak obszernie, abyś dobrze zrozumiał, że nie masz się trapić, ani trwożyć, gdy cię Bóg pokusami doświadcza i że one nie powinny cię pozbawiać pokoju wewnętrznego. Osoby w tych rzeczach niedoświadczone kładą na karb szatana i własnych grzechów to, co je wprost z ręki Bożej spotyka i dowód największy Jego miłości biorą za dowód niełaski, a najcenniejsze Jego pieszczoty i dary za opuszczenie i zapomnienie. Trwają dobrowolnie w tym usposobieniu, wmawiając w siebie, że wszystko to, co kiedyś uczyniły, straconym jest i bezowocnym, że już zguby wiekuistej ujść nie zdołają. W istocie jednak nie ma nic straconego, bo wszystko wypływa z najwyższej względem nas dobroci Bożej.
Gdyby te dusze chciały temu wierzyć, to by nie tylko nie traciły pokoju wewnętrznego i pogody umysłu wśród ucisków, utrapień i trudności na modlitwie, lub wśród innych pobożnych ćwiczeń, ale przeciwnie, upokorzywszy się w duchu przed Bogiem, z wytrwałą odwagą odnawiałyby ciągle postanowienie pełnienia woli Bożej, w taki sposób i w takich warunkach, jak się Panu Bogu podoba. A wtedy, jak ci, którzy przyjmują wszystko, co ich spotyka, jakby z miłościwej ręki najlepszego Ojca, nigdy pokoju duszy nie traciliby. I zamiast czuć w sercu żal lub gorycz, w każdej chwili składaliby Bogu gorące i serdeczne za wszystko dzięki. Trwając zaś w tym ćwiczeniu, doszliby do tego, że bez straty czasu i bez utraty wewnętrznego pokoju, wszystko im z największą przyjdzie łatwością.
Św. Piotr z Alkantary, Pokój duszy

Exit mobile version