Site icon Actualia

Leon XIII, Encyklika Diutúrnum illud – O władzy politycznej (6)

Bóg jest źródłem władzy – argumenty Ojców Kościoła i rozumu

Ojcowie Kościoła czuli się powołani tę samą doktrynę wyznawać i pilnie rozszerzać. „Nie przypisujemy nikomu – mówi św. Augustyn – władzy udzielania potęgi królewskiej ani cesarskiej, jak tylko prawdziwemu Bogu” (O państwie Bożym 5, 21). W tym samym duchu pisze Jan Chryzostom: „Że istnieje władza zwierzchnia, że jedni rozkazują, a drudzy słuchają, że wskutek tego wszystko w społeczeństwie nie jest zdane na los ślepego przypadku […], to jest, twierdzę, dziełem Boskiej mądrości” (Do Listu do Rzymian, Homilia 23, n. 1). To samo zaświadcza św. Grzegorz Wielki: „Wyznajemy, że cesarzom i królom władza dana jest z Nieba” (Epist. lib. II, List 61).
Święci Doktorzy przedsięwzięli powyższą doktrynę uzasadnić też ścisłym rozumowaniem, aby ci nawet, którzy jedynie rozum uznają za przewodnika, musieli przyznać jej słuszność.

Istotnie, ludziom w społeczeństwie żyć każe natura, albo raczej Twórca natury – Bóg. Dowodzi tego niezbicie dar mowy, ten główny pośrednik ludzi między sobą i liczne wrodzone duszy pragnienia, wreszcie mnóstwo potężnych potrzeb, którym zadośćuczynić nie mogliby ludzie samotni, a które znajdują swe zadowolenie wśród ludzi złączonych w społeczeństwo. Z drugiej strony nie może istnieć, nie da się nawet pomyśleć społeczeństwo, w którym nie byłoby kogoś, kto by dążenia jednostek uzgadniał, utrzymywał w równowadze i kierował bez zastrzeżeń ku wspólnemu dobru; chciał więc Bóg, aby w społeczeństwie istnieli ludzie posiadający władzę nad innymi.
Tu jednak zachodzi okoliczność pierwszorzędnej wagi. Mianowicie ci, którzy rządzą państwem, powinni móc wymagać od obywateli posłuszeństwa w ten sposób, aby nieposłuszeństwo było dla tych ostatnich grzechem. Otóż żaden człowiek nie może posiadać w sobie, ani sam ze siebie pierwiastka, pozwalającego mu tego rodzaju więzami skrępować sumienie i wolną wolę innych. Jeden Bóg, wszechrzeczy Twórca i Prawodawca, posiada podobną władzę, ci więc, którzy ją wykonują, muszą ją mieć udzieloną sobie przez Boga i w Jego imieniu ją sprawować. „Jeden jest prawodawca i sędzia, który może zatracić i wybawić” (Jk 4, 12). To się odnosi do wszystkich rodzajów władzy.
Co się tyczy władzy kapłańskiej, to tak powszechnie jest uznane, iż pochodzi ona od Boga, że u wszystkich narodów ci, którzy ją dzierżą, nazwani są ministrami Boga i za takich uważani (minístri et habeántur et apelléntur Déi). Podobnie władza ojców rodziny zawiera w sobie cechy i jest jakby obrazem tej władzy, która jest w Bogu i od której wywodzi swą nazwę wszelkie ojcostwo w niebie i na ziemi (por. Ef 3, 15). Tak więc różne rodzaje władzy mają między sobą przedziwne podobieństwo: gdziekolwiek istnieje jakiś pierwiastek panowania i władzy (impérii et auctoritátis), u tego samego źródła, w Bogu, jedynym Twórcy i Panu świata, należy szukać jego początku.

Exit mobile version