Poskromienie buntowników
Tymczasem doszła nowa przyczyna Naszego milczenia, na skutek nadzwyczajnego zuchwalstwa buntowników, którzy ponownie usiłowali rozwinąć swoją chorągiew. Widząc zatem, że niepospolite szaleństwo tych ludzi, dzięki ich długotrwałej bezkarności i Naszemu przebaczeniu, zamiast uspokojenia bardziej się wzmogło, poczytaliśmy wreszcie za obowiązek, choć z wielką boleścią Naszego serca, taką ich zaciętość poskromić rózgą władzy udzielonej Nam z Boskiego zrządzenia (por. 1 Kor 4, 21), dlatego, jak sami wywnioskować możecie, Nasza troskliwość musiała stawać się co dzień pracowitszą i trudniejszą.
