Takie określenie coraz powszechniej i śmielej multiplikuje się ostatnio w sferze publicznej. Mowa jest także o sankcjach karnych, grożących za mowę nienawiści.
Ciekawe, czy pod tę kategorię mowy nienawiści będą zaliczone wypowiedzi dyskryminujące – a nawet aprobujące zabijanie – naszych najmniejszych obywateli, którzy jeszcze się nie urodzili.
