Pierwszy piątek miesiąca

Dzisiaj pierwszy piątek miesiąca. Po Mszy Świętej odmówimy modlitwy do Najświętszego Serca Pana Jezusa.
Praktykujmy nabożeństwo dziewięciu pierwszych piątków.
Czytajmy z uwagą dwanaście obietnic, jakie Pan Jezus dał św. Małgorzacie Marii Alacoque. Wśród nich znajdujemy słowa:

Przyrzekam w nadmiarze miłosierdzia Serca mojego, że wszechmocna miłość moja udzieli tym wszystkim, którzy komunikować będą w pierwsze piątki przez dziewięć miesięcy z rzędu, łaskę pokuty ostatecznej, że nie umrą w stanie niełaski mojej ani bez sakramentów i że Serce moje stanie się dla nich bezpieczną ucieczką w godzinę śmierci. – więcej

Warunkiem praktyki dziewięciu pierwszych piątków jest: przez 9 pierwszych piątków z rzędu przystąpić z czystym sercem (w stanie łaski uświęcającej) do Komunii Świętej.
Dusza katolicka gorliwa – o ile okoliczności pozwolą – w pierwszy piątek miesiąca przybiegnie na Mszę Świętą w rycie rzymskim i nabożeństwo ku czci Najświętszego Serca Jezusowego, aby godnie uczcić Najświętsze Serce, wynagradzać (ekspiacja) za grzechy, jeśli trzeba, odprawić dobrą spowiedź, oraz przystąpić pobożnie do Komunii Świętej.

W piątki odprawiajmy nabożnie Drogę Krzyżową – przechodząc od stacji do stacji, z wdzięcznością i miłością rozważajmy Mękę i Śmierć Pana naszego Jezusa Chrystusa.

Leon XIII, Encyklika Sapientiae Christianae – O obowiązkach chrześcijan jako obywateli (51)

Odnowa społeczeństwa przez rodzinę

Tutaj jest miejsce rodzicom przypomnieć, iżby te zasady przeprowadzali w pożyciu rodzinnym i w wychowaniu starannym dzieci. Rodzina zawiera pierwiastki, z których składa się państwo, i w wielkiej części losy państw przygotowują się wśród ścian rodzinnych. Dlatego też to ci, co państwo chcą rozłączyć od instytucji chrześcijańskich, biorą się do rzeczy w samym jej początku i usiłują wprowadzić do życia rodzinnego przewrotne zasady. Od tej zbrodni nie odstrasza ich nawet to, że uczynić tego nie mogą bez znieważenia praw rodzicielskich; rodzice bowiem mają naturalne prawo wychowywać swoje dzieci, a obok tego prawa także i obowiązek, ażeby wychowanie i wykształcenie dzieci zgadzało się z tym celem, w jakim Bóg potomstwem raczył ich obdarzyć. Dlatego konieczną jest rzeczą, żeby rodzice usilnie się starali, aby w tej sprawie nie byli krzywdzeni; aby w ogóle przeprowadzili to, iżby im pozostawiono prawo wychowania dzieci po chrześcijańsku i nie posyłania ich do tych szkół, w których lękać się mogą, że im dzieci zatruwają nauką bezbożności. W tym względzie podziwu zaprawdę godni są ci katolicy rozmaitych narodowości, którzy starali się z wielkim nakładem i z większą jeszcze wytrwałością o dobre szkoły dla swoich dzieci. Dobrą jest rzeczą iść za zbawiennym przykładem, gdzie tego okoliczności czasu wymagają, ale pamiętajmy przede wszystkim o tym, że najwięcej wpływu na umysł dziecka ma wychowanie domowe. Jeżeli młodzieniec nauczył się w rodzicielskim domu żyć podług pewnych zasad, jeżeli ten dom był dla niego szkołą cnót chrześcijańskich, dobro publiczne wielką z niego będzie miało pomoc.

Pierwszy czwartek miesiąca

Pan nasz Jezus Chrystus poleca: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proścież tedy Pana żniwa, aby wysłał robotników na żniwo swoje” (Łk 10, 2). Módlmy się zatem często o nowe święte powołania kapłańskie i módlmy się o świętość, potrzebne łaski i zdrowie dla KATOLICKICH biskupów i kapłanów.
Dzisiaj pierwszy czwartek miesiąca. Dziękujmy Panu Bogu za dar Najświętszego Sakramentu i Sakramentu Kapłaństwa, i módlmy się:

– za biskupów i kapłanów katolickich, aby z Bożą pomocą wiernie wypełniali obowiązki swego powołania,
– za kleryków, aby gorliwie przygotowywali się do kapłaństwa,
– o nowe święte powołania kapłańskie,
– o nawrócenie duchowieństwa novus ordo na wiarę katolicką.

W tych intencjach pilnych modlimy się po Mszy Świętej w pierwsze czwartki miesiąca.
Dusza katolicka gorliwa – o ile okoliczności pozwolą – w pierwszy czwartek miesiąca chętnie przybiegnie na Mszę Świętą w rycie rzymskim, jeśli trzeba, odprawi dobrą spowiedź, czystym sercem przyjmie Komunię Świętą i gorliwie pomodli się w powyższych intencjach.

Leon XIII, Encyklika Sapientiae Christianae – O obowiązkach chrześcijan jako obywateli (50)

Węzeł miłości

Przede wszystkim jednak potrzeba przywrócenia i pielęgnowania miłości bliźniego, będącej główną podporą życia chrześcijańskiego, bez której nie ma w ogóle cnót chrześcijańskich albo tylko jałowe są owe cnoty. Dlatego też to św. Paweł napomina Kolosan, aby strzegli się grzechu, a dbali o pozyskanie cnót, dodając: „Przede wszystkim miejcie ową miłość, będącą węzłem doskonałości” (Kol 3, 14). Zaprawdę węzłem takim jest miłość chrześcijańska, ponieważ najściślej łączy z Bogiem tych, którzy nią są przejęci, i prowadzi ich do tego, ażeby duchowe swe życie czerpali z Boga i Bogu je ofiarowali. Miłość Boga koniecznie połączona być musi z miłością bliźnich, ponieważ ludzie uczestniczą w nieskończonej miłości Boskiej, a obraz Boga mają dobitnie na sobie wyryty. „Przykazanie to pochodzi od Boga, aby kto miłuje Boga, miłował i brata swego” (1 J 4, 21). „Jeśliby kto mówił, że miłuje Boga, a nienawidziłby brata swego, kłamcą jest” (1 J 4, 20). A owo przykazanie miłości nazwał Boski jego Twórca nowym dlatego, że lubo już i rozum dyktuje miłość bliźniego, to przecież owa chrześcijańska miłość była nową i nieznaną dotychczas. Jezus Chrystus kochał ludzi tą samą miłością, jaką Go kochał Ojciec Jego; a tę samą miłość wlał i w uczniów i wyznawców swych, aby razem z Nim stanowili jedno serce i jedną duszę, tak jak i On z Ojcem swym jedną stanowi istotę.
Jak zaś głęboko potęga tego przykazania od początku wpoiła się w serca chrześcijan, jak wielkie owoce zgody, wzajemnej życzliwości, cnoty, cierpliwości i siły ona wydała, tego dziś nikt nie może nie uznać. Dlaczegoż więc nie usiłujemy naśladować przykładów naszych przodków? Same czasy, w których żyjemy, niemało też zawierają pobudek do uczynków miłości chrześcijańskiej. Ponieważ bezbożni rozniecają nienawiść przeciwko Jezusowi Chrystusowi, chrześcijanie ciesząc się Jego łaską podwajają pobożność i odradzają się w miłości chrześcijańskiej, która jest źródłem wszelkich wielkich dzieł. Niechaj tedy ucichną wszelkie niezgody, które może istnieją. Niechaj zamilkną owe spory, które rozpraszają siły walczących, a religii zgoła nie są pożyteczne. Mając rozum wiarą oświecony, wolę łaską uświęconą, żyjmy jak nam przystoi: miłością Boga i miłością bliźniego.

Praktyki postne w Wielkim Poście

W Wielkim Poście w poniedziałki, wtorki, środy i czwartki praktykujemy post ilościowy.
W Środę Popielcową, w Suche Dni oraz we wszystkie piątki i soboty praktykujemy post ścisły.
Tradycyjną praktykę postną podejmijmy z gorliwością już od dzisiaj, abyśmy przez poważne wyrzeczenia przygotowali się duchowo do największych świąt – Zmartwychwstania Pańskiego. – więcej

„Przyłącz, Bracie miły, do modlitw czcicieli św. Józefa i swoje modlitwy”!

Dzisiaj, jak w każdą środę, po Mszy świętej modlimy się do św. Józefa, który patronuje naszemu duszpasterstwu i oratorium rzymskokatolickiemu. Z pełnym zaufaniem polecajmy św. Józefowi wszystkie nasze intencje!

Przyłącz, Bracie miły, do modlitw czcicieli św. Józefa i swoje modlitwy, a bądź przekonanym, że jeżeli ty ze serca czcić Go będziesz, On przyczyną swoją błogosławieństwo i obfite łaski wypraszać ci będzie.
Ks. W. Mrowiński T.J., Miesiąc marzec

Leon XIII, Encyklika Sapientiae Christianae – O obowiązkach chrześcijan jako obywateli (49)

Ucieczka w modlitwie

Zaprawdę, strasznej tej przyszłości nie zdoła oddalić moc ludzka, zwłaszcza że owa olbrzymia większość, która odpadła od wiary chrześcijańskiej, odpokutuje słusznie za swą pychę, za namiętne zaślepienie, szukające nadaremnie prawdy, biorące fałsz za rzeczywistość, widzące mądrość w tym, żeby „zło zwać dobrem, a dobro złem; zamieniać ciemność na światło, a światłość na ciemność” (Iz 5, 20).
Koniecznym więc jest, żeby nam Bóg sam dopomógł, a pomny swej dobroci ratował społeczeństwo ludzkie. Dlatego też to i przy innej sposobności przestrzegaliśmy usilnie, aby ludzie skwapliwie a wytrwale dążyli do ponownego skierowania łaski i dobrotliwości Boskiej ku kornym i błagalnym naszym modłom, do przywrócenia owych cnót, wytwarzających prawdziwie chrześcijańskie życie.

Leon XIII, Encyklika Sapientiae Christianae – O obowiązkach chrześcijan jako obywateli (48)

Chrześcijańska dyscyplina

Ale daremnymi i bezowocnymi dla przyszłości byłyby wszelkie wysiłki, jeżeli i samo życie katolików nie zostanie urządzonym według zasad wiary chrześcijańskiej.
O żydach mówi Pismo św.: „Tak długo, dopóki nie zgrzeszyli przed obliczem Pańskim, dobrze im się działo, bo Bóg ich nienawidzi niesprawiedliwości. Ponieważ bowiem zeszli z drogi wskazanej im przez Boga, aby po niej postępowali – odtąd od wielu narodów ponosili klęski i zniszczenia wojny” (Jdt 5, 21-22). Naród żydowski był zaś pierwowzorem chrześcijan, a w tym co się z nim działo widzimy często podobiznę przyszłych wypadków. A przecież nas chrześcijan Bóg w dobroci swej obdarzył o wiele wyższymi zaletami i łaskami i dlatego też to grzechy chrześcijan zawierają w sobie o wiele jeszcze czarniejszą niewdzięczność.
Bóg nigdy wprawdzie i pod żadnym względem nie opuszcza Kościoła, który też dlatego nie potrzebuje obawiać się przewrotności ludzkiej. Ale to nie może żadną miarą uspokajać narodów schodzących z drogi cnót chrześcijańskich, bo „grzech gnębi ludy” (Prz 14, 34).
Jeżeli zaś każdy wiek ubiegły dostatecznie się mógł przekonać o prawdzie tego orzeczenia, dlaczego i nasz wiek nie miałby jej stwierdzić? Wiele symptomów wskazuje już na zbliżanie się kar zasłużonych; a stwierdza to i położenie państw, z których wiele gnębią wewnętrzne choroby, a żadne nie jest poza obrębem niebezpieczeństwa. Jeżeli i nadal bezbożne stronnictwa zuchwale postępować będą na obranej drodze, jeżeli uda im się zyskać na potędze i środkach, tak jak zapanowali nędznymi intrygami i nędzniejszymi jeszcze dążeniami, to rzeczywiście będzie się można obawiać, że wzruszą oni z podwalin naturalnych wszelkie państwa.