Przeciąganie liny z diabłem

To jest zacięta walka duchowa. Przeciąganie liny z diabłem!
A o co chodzi? Chodzi o te trzy skromne adresy (skromna proca Dawida), od których diabeł usilnie –  i w wielu wypadkach skutecznie – odciąga dusze:

sacerdoshyacinthus.com

verbumcatholicum.com

actualia.blog

Ważne dla duszy kazanie. A ktoś wysłuchał tylko do połowy. Ważne dla duszy treści, a ktoś kolejny dzień nie przeczytał. Ważna wskazówka dla duszy, a ktoś po raz kolejny pominął. Ważne przypomnienie, a ktoś nie zrozumiał, bo przeczytał pobieżnie. I tak dalej, i dalej… Przeciąganie liny z diabłem. Dajesz się pokonać diabłu.
Jest jakiś stopień dojrzałości, jeżeli ktoś już zrozumiał, że tu jest dar Boży – skarbiec katolickiej ortodoksji. Za zrozumieniem idzie praktyka: pod te trzy adresy wchodzę codziennie, uważnie, w skupieniu, kazań słucham w całości, teksty czytam z uwagą i ze zrozumieniem.
Dusza wtedy przyspieszy biegu na drodze świętości.
Zawalcz o prawdę. Zawalcz o swoją duszę. Przeciągaj linę z diabłem. I zwyciężaj!