Problem zwlekania ze spowiedzią

Bywa, że jakieś dusze sygnalizują księdzu zamiar spowiedzi. Potem zapada cisza – przez tygodnie i miesiące. Jeśli taka dusza wyspowiadała się u innego katolickiego kapłana – Bogu niech będą dzięki. Jeśli nie, prawdopodobnie w sprawę wdał się diabeł, który trzyma duszę na uwięzi. Należy uwolnić się z sideł diabła, dobrze się przygotować i odprawić u katolickiego kapłana dobrą, szczerą spowiedź. Nie zwlekając.